Apple tworzy nowe trendy – czyli jak zamieniłam aparat na tablet.

Dziś poopowiadam trochę o nowych trendach. Ale zanim do tego przejdę – musimy delikatnie cofnąć się w czasie. Mamy ciepłe lato – każdy dzień jest piękny i słoneczny. Wraz z moją dziewczyną wpadamy na szalony pomysł wakacyjnego wyjazdu. W ciągu kilku chwil jesteśmy gotowi do drogi. “Grecjo nadchodzimy” – krzyczę i zamykam za nami drzwi. Jedziemy na lotnisko – wszystko jak w zegarku. Po drodze jeszcze trzy razy sprawdzam czy mam najważniejsze rzeczy. Telefon? W podręcznym. Aparat fotograficzny? W podręcznym. Tablet? W dodatkowym – teraz mi nie potrzebny. Szczęśliwy wsiadamy na pokład. Lecimy trzy i pół godziny i już. Piękna i słoneczna Grecja – przez dwa tygodnie. Cud miód i orzeszki. Już na lotnisku stwierdzam: “Kochanie, zróbmy sobie zdjęcie”. Ona z uśmiechem przytakuje. Sięgam dłonią do torby i co czuję? Wodę – pełno wody. Aparat zalany, iPhone zalany – ale złapałem nerwa. Byłem zły na cały świat. Jak zwykle. Jak zwykle ja! Czemu to zawsze mnie zdarzają się takie rzeczy. Na szczęście Sylwia dość szybko mnie uspokoiła i przypomniała o pięknej Grecji. Pojechaliśmy szczęśliwi do hotelu. Ubraliśmy wakacyjne ciuszki i w drogę. Tu przechodzimy do sedna tego wpisu – trendy. Czym u licha robić zdjęcia jak wszystko zalane. Nagle przed oczyma widzę Tima Cooka prezentującego dwa najnowsze iPady – idealny sprzęt dla każdego fotografa. Jeden z nich leży w moim bagażu. Super. Wziąłem tablet i wyszliśmy. Gdy robiłem pierwsze zdjęcie czułem się jak jakiś dziwak. Myślałem, że inni tak właśnie mnie postrzegają. Szczerze przyznam, że nawet się trochę wstydziłem tego, co robię. Jednak do czasu… gdy weszliśmy na główną ulicę miasta Rodos ujrzałem co najmniej 15 osób wyglądających tak samo dziwacznie jak ja. Ludzie robią zdjęcia tabletami? Tyle ludzi? Chyba Tim Cook rozpoczął niezły trend – ciekawe jak się rozwinie? Co o tym sądzicie?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.